logo Pozarządowego Centrum Dostępu do Informacji Publicznej
Newsletter
Wydarzenia
poprzednisierpień 2017następny
PWŚCzPtSN
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031 
Komentarze
| 12-11-2016 18:17
| 12-11-2016 18:14
| 04-04-2016 14:44
Sieć Obywatelska - Watchdog Polska Pozarządowe Centrum Dostępu do Informacji Publicznej >> Zmiany w prawie >> Jest informacja na stronie MAiC na temat nowelizacji ustawy o dostępie do informacji

09.11.2012
A- A+
Jest informacja na stronie MAiC na temat nowelizacji ustawy o dostępie do informacji

Na stronie MAiC - zaraz po warsztatach na temat ustawy o dostępie do informacji publicznej - (5.11.2012) - pojawiła się notatka ze spotkania. Cieszymy się, że się pojawiła i zachęcamy do zapoznania się z nią. 

Logo MAiC - orzeł z nazwą ministerstwa

Notatka informuje o tym, czym były warsztaty i spotkania w MAiC na temat dostępu do informacji publicznej:

"W ciągu ostatnich kilku miesięcy minister Boni organizował nieformalne dyskusje – okrągłe stoły dotyczące funkcjonowania systemu dostępu do informacji publicznej. W czasie tych spotkań pytał ekspertów i interesariuszy o opinie o  dobrych i złych stron obecnej sytuacji. Celem spotkań było zidentyfikowanie najważniejszych dylematów związanych z funkcjonowaniem ustawy o dostępie do informacji publicznej i najskuteczniejszych i najszybszych praktykach, jakie mogą usprawnić system udostępniania informacji w administracji publicznej."

Jak też, jaki będzie dalszy tryb działania:

"Nie ma jeszcze uzgodnionych zmian, będziemy je doprecyzowywać w MAC. Chcemy, aby kalendarz działań i roboczy materiał, który posłuży nam do wypracowania konkretnych rozwiązań był gotowy na początku grudnia.

Nie ma jeszcze uzgodnionych zmian, będziemy je doprecyzowywać w MAC. Chcemy, aby kalendarz działań i roboczy materiał, który posłuży nam do wypracowania konkretnych rozwiązań był gotowy na początku grudnia.

Ważne dla usprawnienia systemu dostępu do informacji publicznej jest szerzenie kultury jawności i dobrych praktyk wewnątrz administracji. Będziemy zatem promować działanie serwisów ułatwiających dostęp do informacji publicznej (w Polsce tworzą je organizacje pozarządowe). W przyszłym roku chcemy zorganizować międzynarodowe seminarium, by goście z zagranicy podzielili się z nami doświadczeniami z działania takich form wzmacniana dostępu do informacji publicznej."

Ważne!

Przypominamy Państwu o wyrażaniu zainteresowania pracami. Nie został podany żaden sposób dokonania zgłoszenia, najlepiej zatem abyście wysłali list do Ministra Boniego, a żeby sprawa nie zginęła - dawali informację na naszym fejsbuku lub w komentarzu. To naprawdę ma znaczenie ile/ilu nas będzie. Już teraz widać skutki tego, że obywatele byli nielicznie reprezentowani podczas tych wstępnych rozmów. W notatce na stronie MAiC czytamy:

"Uczestnicy zgodnie ustalili, że zmiany powinny dotyczyć takich kwestii jak:
  • definicja informacji publicznej,
  • katalogu ograniczeń dostępu do informacji publicznej,
  • trybów dostępu do informacji publicznej oraz
  • rozdziału o re-use (powtórnym wykorzystaniu)."

To zdanie nie jest dostatecznie precyzyjne. Faktycznie - dominującym tematem poczas pierwszych spotkań była definicja informacji publiczej forsowana przez część uczestników. Niestety z braku dokumentów wspierająch to co się zadziało, możecie się opierać tylko na naszej relacji. My swoje stanowisko wyraziliśmy pisemnie i jest ono stanowczo przeciwne zmianom w definicji:

"Zgadzając się z koniecznością analizy wszystkich ograniczeń w dostępie do informacji publicznej, jesteśmy przeciwni „dodefiniowaniu” pojęcia informacji publicznej, które pojawia się jako jedna z propozycji w debacie.  Wszelkie działania w tym obszarze muszą być zgodne  z art. 61 ust. 1 oraz art 61 ust. 3 Konstytucji RP. Możliwe, iż uregulowanie ograniczeń w dostępie do informacji publicznej spełniające warunki określone w Konstytucji RP pozwoli na uniknięcie prób zawężenia definicji informacji publicznej.

Zdecydowanie opowiadamy się przeciwko zawężaniu pojęcia informacji publicznej. Uważamy, że jawność, a tym samym równowagę sił pomiędzy władzą a obywatelami - może zapewnić tylko szerokie – nawiązujące do art. 61 Konstytucji - rozumienie czym jest informacja publiczna – zgodne z jednym z orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego (NSA), wedle którego informacje publiczne to „informacje wytworzone przez władze publiczne oraz osoby pełniące funkcje publiczne oraz inne podmioty, które wykonują funkcje publiczne lub gospodarują mieniem publicznym (komunalnym lub Skarbu Państwa), jak również informacje odnoszące się do wspomnianych władz, osób i innych podmiotów, niezależnie od tego, przez kogo zostały wytworzone”  (1) .  

Kluczowe w tym wyroku jest po pierwsze stwierdzenie, że są to wszystkie informacje wytworzone przez wymienione podmioty, a po drugie, że bez znaczenia jest tutaj kto daną informację wytworzył i w jakim trybie. Oznacza to, że informacja publiczna nie może ograniczać się tylko do dokumentów urzędowych. Wydaje się to dość oczywiste z uwagi chociażby na to, że w trybie dostępu do informacji publicznej można uzyskać dostęp do opinii prawnych czy faktur wystawionych np. przez firmy budujące drogi publiczne (nie podpisanych przecież przez funkcjonariuszy publicznych). „Ustawa nie ogranicza >>prawa do informacji<< wyłącznie do dokumentów urzędowych. Co do zasady zatem, udostępnieniu podlegać będzie wszystko, co znajduje się w aktach postępowania, niezależnie od tego, czy będzie to dokument urzędowy, czy prywatny. Bez znaczenia pozostaje również to, czy dokument znajdujący się w aktach ma charakter >>wewnętrzny<<, czy="">>roboczy<<.” 2="" p="">

Olbrzymim zagrożeniem dla debaty publicznej i partycypacji społecznej jest eliminowanie z pojęcia informacji publicznej określonych informacji np. tzw. dokumentów prywatnych czy wewnętrznych (3). Przedstawiciele doktryny stanowczo zareagowali na wyrok NSA z 27 stycznia 2012 r. (I OSK 2130/11) dokonujący niezgodnego z treścią art. 61 ust. 1 Konstytucji wyłączenia określonych informacji z definicji informacji publicznej. Jak podkreślają „jeżeli ten pogląd zostanie utrzymany będzie to oznaczać jedno z najdalej idących ograniczeń prawa do informacji i zasadnicze utrudnienie dla obywatelskiej partycypacji.”  (4)

Również w opracowaniach zagranicznych wskazuje się, że wyłączanie określonych informacji spod definicji informacji publicznej pozbawia obywateli możliwości sprawowania kontroli społecznej. Ta zaś jest niezbędna dla wyrównania relacji władza -obywatel. Wskazane jest aby, tam gdzie interes publiczny przeważa na rzecz ograniczenia dostępu czynić to za pomocą odmowy, która może być w następstwie kontrolowana przez sądy (5).  Większość krajów nie wyłącza spod definicji informacji publicznej dokumentów wewnętrznych czy prywatnych (m.in. Zjednoczone Królestwo, Stany Zjednoczone). Również regulacje unijne (Rozporządzenie 1049/2001) oraz Konwencja Rady Europy o dostępie do dokumentów urzędowych  (nazywane w notatce MAiC, konwencją z Tromso) nie wyłączają spod definicji dokumentów przygotowawczych czy wewnętrznych (6). Wprowadzają one natomiast możliwość ograniczenia dostępu do tego typu informacji, ale tylko w określonych warunkach i na ogół z koniecznością uwzględnienia „nadrzędnego interesu publicznego” w udostępnianiu tych informacji. Wprowadzenie bezwzględnej tajemnicy w tym obszarze prowadzić będzie do niezgodnego z Konstytucją ograniczenia dostępu do informacji publicznej."

Jeszcze raz zachęcamy Państwa do zgłaszania zainteresowania pracami MAiC (do MAiC) np. tak, jak zrobił to autor systemu Transprtoid i do przysyłania nam Waszych uwag do naszego stanowiska - już mamy kilka i w przyszłym tygodniu wydamy uzupełnioną wersję wraz z informacją co się zmieniło i dlaczego. Opiszemyy też, co my usłyszeliśmy na warsztatch MAiC. LINK DO NASZEJ NOTATKI ZNAJDUJE SIĘ TUTAJ.

---

(1) Wyrok NSA z 30 października 2002 r. II SA 181/02. Identycznie M. Jaśkowska, Dostęp do informacji publicznych w świetle orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, Toruń 2002, str. 28.

(2) Wyrok NSA z 1 grudnia 2011 r  I OSK 1550/11. Zobacz także wyrok NSA z 21 czerwca 2012 r. I OSK 752/12:  „Udostępnieniu podlegają zresztą również inne informacje, o których mowa w art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. b) i c) ustawy, które już wymogów powyższej definicji spełniać nie muszą. W konsekwencji przyjąć należy, iż roboczy czy też wewnętrzny charakter danego pisma nie wyłącza uznania za dokument urzędowy, gdyż decyduje o tym zawartość dokumentu (odniesienie do spraw publicznych).”  oraz  wyrok NSA z dnia 29 lutego 2009 r  I OSK 2215/11: „Kryterium uzyskania dostępu do dokumentu jest zatem jedynie istnienie okoliczności wyłączających udostępnienie informacji, a nie jego kwalifikacja jako dokumentu urzędowego”.

(3)  http://www.informacjapubliczna.org.pl/wwwdane/files/10_09_2012_info_publ_nsa_erbc.pdf

(4)  B. Banaszak, M. Bernaczyk: Konsultacje społeczne i prawo do informacji w procesie prawnotwórczym na tle Konstytucji RP oraz postulatu "otwartego rządu" Zeszyty Naukowe Sądownictwa Administracyjnego, rok VIII nr 4 (43) / 2012, str. 24

(5) Por. Documents under Preparation,  http://www.right2info.org/scope-of-covered-information/preparatory-documents

 (6)  http://conventions.coe.int/Treaty/EN/Treaties/Html/205.htm
Ostatnia modyfikacja: 2012-12-28
Redakcja
Wydrukuj skomentuj

CC | Sieć Obywatelska - Watchdog Polska, ul. Ursynowska 22/2, 02-605 Warszawa, +48 22 844 73 55, dip@lgo.pl | CMS: e-ppi.pl | Wygląd strony: Agencja BO TAK!
Inne nasze programy:    fundusze sołeckie watchdog