logo Pozarządowego Centrum Dostępu do Informacji Publicznej
Newsletter
Wydarzenia
poprzedniczerwiec 2017następny
PWŚCzPtSN
 1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930 
Komentarze
| 12-11-2016 18:17
| 12-11-2016 18:14
| 13-06-2016 13:56
dokument archiwalny

26.09.2011
A- A+
Ostatnia nadzieja zawiodła

Żal, zawód i poczucie bezsilności. Prezydent RP otrzymał ponad 300 listów z prośbą o skierowanie nowelizacji ustawy o dostępie do informacji publicznej do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej (czyli przed podpisaniem) lub o jej zawetowanie. Z wcześniejszych wyroków Trybunału Konstytucyjnego wiadomo, że przyjęcie przez Senat przepisu odrzuconego wcześniej przez Sejm jest niekonstytucyjne. Prezydent zdecydował jednak o podpisaniu ustawy. Skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Czyli istnieje szansa, że złe prawo będzie obowiązywało nawet przez kilka lat. 

Logo ostatniej nadziei Polaków - Jawności

Z doniesień medialnych wynika, że Prezydent RP podpisał ustawę między innymi dlatego, że nie dotarły do niego głosy znanych konstytucjonalistów. Powstaje jednak pytanie czy Prezydent RP w ogóle ich pytał o opinie? Czy oczekiwał ich wypowiedzi w prasie? Jeśli oczekiwał wypowiedzi w prasie, to czy wypowiedź profesora Mirosława Wyrzykowskiego w piątkowej Gazecie Wyborczej nie była wystarczająca?

Gdy Trybunał Konstytucyjny orzeka sprzeczność z konstytucją trybu uchwalenia prawa, które weszło już w życie, to rodzi to rozmaite komplikacje. Tak było np. z przepisem kodeksu karnego regulującym odpowiedzialność za zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. W konsekwencji trzeba było powtórzyć szereg procesów, w których zapadły już prawomocne wyroki. Jeżeli prezydent ma podejrzenie, że tryb uchwalenia był sprzeczny z konstytucją, powinien ustawę skierować do Trybunału w trybie kontroli uprzedniej, przed podpisaniem.

A może profesor Wyrzykowski - sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku - nie jest dostatecznie znanym konstytucjonalistą? Innym naszym domysłem jest, że może to obywatele mieli dostarczyć Prezydentowi opinie znanych konstytucjonalistów? Jak to się powinno odbyć, żeby Pan Prezydent nabrał wątpliwości, czy ustawa jest konstytucyjna i zauważył konsekwencje wprowadzania prawa, co do którego zachodzi poważne podejrzenie, że jest nniezgodne z Konstytucją?

I jak to jest z tą wielomilionową karą, którą Polska może zapłacić Komisji Europejskiej? Ile to milionów euro i kiedy Polska miałaby je zapłacić? Z dokumentów na stronie Trybunału Sprawiedliwości nie wynika, że zakończyła się sprawa o stwierdzenie, że Polska nie wdrożyła dyrektywy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego. To akurat prawdopodobnie łatwo sprawdzić. Czy Prezydent RP to zrobił? Dlaczego to obywatele mają ponosić konsekwencje tego, że rząd nowelizował ustawę przez trzy lata, a następnie jeszcze ograniczył ich prawa? Kto broni obywateli i strzeże konstytucji?
No i czy w ogóle Pan Prezydent odezwie się do tych wszystkich, którzy wysłali swoje listy? Czy wytłumaczy nam, dlaczego nie wziął pod uwagę naszych apeli? Czy przeczytał opinie prawne na temat samej nowelizacji? Dlaczego tak spokojnie przyjął fakt, że nowelizacja zmniejsza naszą ochronę prawną, na co wskazywała Krajowa Rada Sądownictwa? Dlaczego zaakceptował sposób stanowienia prawa, gdzie opinie niezależnych ekspertów zamawia się w zasadzie po fakcie?
Szkoda, że nie mamy już do kogo apelować. Dla nas sprawa nie jest skończona. Bo nam właśnie władza odebrała nasze prawa. 
***
My obywatelki i obywatele możemy sobie jednak pogratulować. Biliśmy na alarm, broniliśmy naszych praw, wspierały nas media. To jedno z rzadszych doświadczeń jedności w imię sprawy stosunkowo dalekiej od naszych codziennych doświadczeń. Świetnie by było, gdyby sprawa zakończyła się sukcesem. Nie dane nam było go doświadczyć. Widać to jeszcze nie ten moment, żebyśmy poczuli, że nasz głos się liczy. Ale nie odpuszczajmy, bo świat idzie do przodu i będziemy coraz więcej znaczyć - bo coraz łatwiej jest nam się zorganizować, wymieniać informacją i dyskutować. 

p.s.1 Przed podpisaniem ustawy nie wpłynęła odpowiedź z Kancelarii Prezydenta RP na wniosek o opinie konstytucjonalistów, o które pytało i nasze Stowarzyszenie i redaktor Ewa Siedlecka z Gazety Wyborczej.

p.s.2 Prezydent RP wspomina, że już poprzednie rządy powinny były nowelizację przeprowadzić. Nie zmienia to faktu, że obecny rząd nowelizował ustawę przez 3 lata.

Ostatnia modyfikacja: 2012-12-22
Katarzyna Batko-Tołuć
Wydrukuj skomentuj

Komentarze (11)
otco | 26.09.2011
Nie jest prawda, ze Polska zaplacilaby jakakolwiek kare, gdyby nie podpisal ustawy, o czym mozna sie przekonac czytajac list do Prezydenta do pobrania stad: http://wyslijto.pl/files/download/jh3xopbmlp ETS kare naklada dopiero po tym gdy panstwo czlonkowskie nie zastosuje sie do pierwszego wyroku ETS. Zdarzylo sie to bodajze zaledwie raz badz kilka razy w historii (pierwsza taka kara byla dla Grecji). Nie jest prawda, ze eksperci nie stwierdzili sprzecznosci z Konstytucja, o czym mozna sie przekonac czytajac opinie eksperckie, do ktorych linki sa podane w tym artykule: http://aferyprawa.eu/Polityka/PILNE-Wysylajcie-apel-do-Prezydenta-RP-o-zawetowanie-skandalicznej-nowelizacji-ustawy-o-dostepie-do-informacji-publicznych Natomiast Prezydent nie odpowiedzial jacy konstytucjonalisci stwierdzili, ze rzekomo nie widza sprzecznosci (ktoras organizacja kancelarie prezydenta o to pytala).
usuń
otco | 26.09.2011
Moim zdaniem SLLGO mogloby w trybie ustawy o dip zazadac od prezydenta te opinie konstytucjonalistow na ktore powoluje sie prezydent. Jesli pozostanie w bezczynnosci to do WSA, a jesli odmowi udostepnienia na mocy wlasnie uchwalonej nowelizacji to zaskarzyc przepisy do TK. Ponadto skarge do Komisji Europejskiej moznaby napisac i zachecic ludzi do jej wysylania, tak jak poprzednio tego apelu do prezydenta.
usuń
odp | 26.09.2011
Rosja zabiega o to, aby ludziom bylo coraz mniej łatwo się zorganizować, wymieniać informacją i dyskutować: http://wyborcza.pl/1,75477,10346429,Rosja_chce_moc_odciac_internet.html
usuń
otco | 26.09.2011
Wiele z tych pytan z artykulu nalezy zadac prezydentowi w trybie udip.
usuń
otco | 26.09.2011
http://wyborcza.pl/1,86116,10353754,Interes_wladzy_gora.html
usuń
otco | 26.09.2011
http://prawo.vagla.pl/node/9534
usuń
Maks | 26.09.2011
Szkoda gadać. Tyle prace na marne...
usuń
cd. | 26.09.2011
Teraz można wysyłać skargi do Komisji Europejskiej - wzór skargi w tej sprawie jest tutaj: http://prawo.vagla.pl/node/9535
usuń
aspirant | 26.09.2011
Mnie prezydent nie zawiódł. Na odwrót.Postąpił tak jak przewidywałem że postąpi. Przewidywalny gostek.
usuń
proc | 01.10.2011
Tak wygląda procedura w rzeczywistości: "Komisja Europejska wszczyna postepowanie o naruszenie prawa unijnego przeciwko panstwu za niepowiadamianie Komisji o przepisach podjetych dla właczenia dyrektyw do prawa krajowego, za niestosowanie lub nieprawidłowe stosowanie prawa unijnego, najczesciej w zwiazku z Jednolitym Rynkiem Europejskim i sprawami przemysłu, posrednimi podatkami, rolnictwem, handlem oraz ochrona konsumentów i srodowiska naturalnego. Zanim jednak podejmie jakiekolwiek działania, Komisja winna pisemnie uprzedzic dane panstwo, że narusza prawo unijne. Jesli dane panstwo nie zareaguje /tzn. nie wyjasni przekonywujaco o braku takiego naruszenia lub nie podejmie działan na rzecz zaprzestania takiego stanu/, to Komisja wszczyna postepowanie formalne. Jesli w tym postepowaniu potwierdzi sie naruszenie prawa unijnego, Komisja przesyła swoja umotywowana opinie danemu panstwu /czyli jego rzadowi/. Jesli dane panstwo nie zastosuje sie do stanowiska Komisji w okreslonym przez nia terminie /zazwyczaj do 2 miesiecy/, to Komisja może skierowac sprawe do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwosci. Przecietnie rocznie Komisja wysyła ok. 1000 listów uprzedzajacych, ok. 300 umotywowanych opinii i 50-100 wniosków do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwosci. Po wyroku Trybunału stwierdzajacego naruszenie prawa Unii przez dane panstwo, Komisja Europejska wyznacza temu panstwu termin, w jakim winno ono zastosowac sie do wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwosci. Jesli panstwo tego nie uczyni, Komisja Europejska ma prawo wnioskowac do tegoż Trybunału o ukaranie danego panstwa kara pienieżna." http://www.zpsb.szczecin.pl/uploads/jean_monnet/Komisja%20Europejska%20-%20aglowacki.pdf
usuń
otco | 08.10.2011
http://prawo.vagla.pl/node/9545 oraz komentarze pod tamtym artykulem.
usuń
CC | Sieć Obywatelska - Watchdog Polska, ul. Ursynowska 22/2, 02-605 Warszawa, +48 22 844 73 55, dip@lgo.pl | CMS: e-ppi.pl | Wygląd strony: Agencja BO TAK!
Inne nasze programy:    fundusze sołeckie watchdog